Mlode doswiadczone z zabawkami lesbijki .
Namietne wiecznie nie zaspokojone dziewczyny.
naj lepsze
|
| po chwili jednak cialo zaczyna opadac pod wode.. zaczynam machac rekoma… oczywiscie wydzieram sie jakby mnie topili… chwyta mnie w pasie i unosi tak ze moja glowa jest powyzej powierzchni wody… lesbijki proponuje bym znowu sie polozyla i bym sie nie bala… przeciez jest obok… sie przed niczym… modelki piescilam sie nie przestajac nawet na ulamek sekundy… oddech byl szybki wyjatkowo… zaciskalam dolna warge zabkami… powieki zacisniete prawie do bólu… na samym koncu otworzylam usta i pozwolilam sobie na krzyk rozkoszy… na wyjatkowy krzyk… dlugi… glosny… niesiony przez wode… fala goraca byla niesamowicie przyjemna… cieplo wypelniajace moje wnetrze dawalo o sobie znac… drugi orgazm po prostu byl niesamowity… trwal w nieskonczonosc… kiedy uspokoilam oddech… podnioslam sie i calkiem naga wskoczylam do wody… to bylo fantastyczne… moglam plywac jak ryba… a woda muskala moja podniecona muszelke… przez chwile poczulam sie jak syrena… taka wolna… szczesliwa… do domku wracalam owinieta jedynie w szal… z mokrym strojem w dloni… LESBIJKI przede mna jeszcze jeden wspanialy dzien w tym miejscu… moze jutro nastolatki przylacze sie do wesolego towarzystwa które dzisiaj slyszalam?? kto wie… kto wie… jedno jest pewne taki wypoczynekw samotnosci i tylko z darami natury jest czyms niesamowicie potrzebnym kazdemu… polecam… robie to… czuje jego dlonie na moich nogach… stopy… lydki… uda… posladki…. Jedna reka tam zostaje.. druga kieruje sie wyzej… podoba mi sie ten jego dotyk… chyba sam tez wyczuwa prezace sie moje cialo pod wplywem jego dotyku… obejmuje mnie w tali i przyciaga blizej siebie… nad woda unosza sie moje piersi okryte bialym stanikiem… znowu czuje jego dlonie na plecach… na w odglosy drzew… czulam sie jak w bajce… nie przeszkadzala mi nawet samotnosc… lesbijki celowo wybralam sie w to miejsce by odpoczac… siedzialam tak w bujanym fotelu i myslalam o wszystkim i o niczym… w oddali slychac bylo smiech mlodych ludzi którzy przyjechali sie orgazm wyszumiec nad wode… widzialam ich dzisiejszego dnia … plywali kajakami… lowili ryby… a wieczorem pewnie zrobili ognisko i stad te odglosy smiechu… pomimo tego iz bylam tam sama czulam sie wyjatkowo bezpiecznie… przez mysl przeszlo mi ze od lat nie kapalam sie noca… kolana… uda… na moim ciele powstala gesia skórka… zimno bylo przyjemne… ale skóra musiala sie przyzwyczaic do tej zmiany temperatury… balam sie zrobic nastepnego kroku… lesbijki pochylilam sie nabierajac wody w dlonie i jak dziecko zaczelam sie ochlapywac… glosno smiejac sie przy tym… kiedy moje cialo bylo juz mokre zanurzylam sie w wodzie po szyje… sutki i poplynelam kilka metrów do przodu… wiedzac iz nie jestem najlepsza plywaczka musialam pilnowac sie brzegu… po kilkunastu minutach w wodzie zdalam sobie sprawe z tego ze nie slysze juz smiechów moich sasiadów… to w sumie byla dobra wiadomosc bo mialam ochote pokrzyczec nad woda tak by nikomu to nie przeszkadzalo… wracajac w strone brzegu niefortunnie uderzylam stopa w kamien… jeknelam… przez cialo przeszedl nieprzyjemny dreszcz… lesbijki a ja przez swoja nieuwage stracilam koordynacje ruchów i napilam sie wody… nawet nie pamietam jak to bylo przyjemne… za mysla poszly czyny… jezioro bylo oddalone o kilka minut drogi od domu w którym mieszkalam… przestalam sie kolysac… weszlam do pokoju… wyjelam z walizki kostium kapielowy… zalozylam na nagie cialo skape kawalki materialu… na stopy klapki… a cala okrylam sie szalem by chronic cialo przed wscibskimi komarami… zeszlam po schodach i skierowalam swe kroki w strone wody… lesbijki tylko moje ukochane zblizajac sie do jeziora czulam przyjemny chlód od wody… pomimo wytryski póznej pory powietrze bylo gorace… zejscie do jeziora bylo strome… |